Jeziorka Nie mogłem doczekać się kolejnego kajakowego wypadu. Szczęśliwie w rozsądnej odległości od mojego domu płynie Jeziorka! Nie jest to rze(cz)ka… Continue reading “Jeziorka”…
29. Niemal Bieganie na legalu wróciło. Forma nie, ale to już chyba taki rok będzie. Paczę na dane i widzę, że w… Continue reading “29. Niemal”…
51 czyli zostań w domu Kiepski ten marzec biegowo. Raptem 51 km, siedem biegów. Wczoraj zrobiłem dyszkę po Lesie Kabackim – na dłużej pewnie nie… Continue reading “51 czyli zostań w domu”…
45 z haczykiem Miesiąc krótszy, ale nabiegane mało. Trochę się nie chciało, trochę bo nie mogło, trochę bo boli, trochę bo narty 🙂… Continue reading “45 z haczykiem”…
Zero I tak od tygodnia. A im dłuższa przerwa, tym trudniej się zebrać. Wcześniej niewiele lepiej, raptem parę kilometrów. Czas się… Continue reading “Zero”…
71,8 Minął styczeń, bez napinki i bez planu. Parę dyszek, parę szóstek, tydzień bez biegania, ale też coś zupełnie innego: ŚNIEG!… Continue reading “71,8”…
1003. Fanfary! Tak, udało się! Choć na początku sierpnia ledwo przekroczyłem 500, to mobilizacja zrobiła swoje. Miesiąc w miesiąc dokładałem setkę z… Continue reading “1003. Fanfary!”…
253^2 Dziś ursynowski parkrun miał numer szczególny – tak, zgadliście, 253! Nie mogło mnie tam nie być 🙂 Trochę gonię roczny… Continue reading “253^2”…
Parkrun #251 Ale się rozpędziłem, drugi parkrun z rzędu 😉 Nie planowałem go, sądziłem że raczej pobiegam sobie gdzieś po lesie, ale… Continue reading “Parkrun #251”…
Altra Escalante po 333 km Po 44. biegach i owych 333 kilometrach można już coś napisać. But jest niesamowicie wygodny, po prostu kapeć. Nie mam… Continue reading “Altra Escalante po 333 km”…