10.000 km Rometem podróży albo wesołe jest życie staruszka Tak, tak. Żółty Romet Sport, zwany po prostu kolarką, przejechał pode mną ponad 10.000 km! Zorientowałem się przypadkiem, jakieś 280… Continue reading “10.000 km Rometem podróży albo wesołe jest życie staruszka”…
Wiosna! Kalendarzowa zima odeszła, chłód pozostał. Kolarze z KK253 nie wspominają jej najlepiej – Luk nabawił się kontuzji na nowej maszynie… Continue reading “Wiosna!”…
Światłość wielka nam zajaśniała – recenzja Convoy S2+ Dawno nic nie było więc w ramach rekompensaty dla Szanownych Czytelniczek i Czytelników zamiast bajdurzenia o moich przygodach i wojażach… Continue reading “Światłość wielka nam zajaśniała – recenzja Convoy S2+”…
Jak zrobić 100 km by oddać książkę? Od ładnych kilku lat chodziła za mną chęć przejechania 100 kilometrów jednego dnia. Wciąż brakowało a to czasu, a to… Continue reading “Jak zrobić 100 km by oddać książkę?”…
Romet, czyli jak nie zostałem kolarzem Miałem kiedyś rower Romet, model Mustang. Stał bez celu w komórce i pokrywał go kurz. Nie działały w nim przerzutki,… Continue reading “Romet, czyli jak nie zostałem kolarzem”…
(Ty)dzień gorącego lata Chciałem to mam. Wreszcie jest ciepło, mięśnie błyskawicznie uzyskują optymalną temperaturę do pracy, nic się nie leje z nosa, gardło… Continue reading “(Ty)dzień gorącego lata”…
Kobiety rządzą Południem Ostatnie dwa tygodnie były dosyć różnorodne, pod wieloma względami. Różni ludzie, różne trasy, różne plany, różna pogoda, różne tempo i… Continue reading “Kobiety rządzą Południem”…
Setka poniżej trzech godzin Zacznę od końca, no prawie od końca. Niniejszym oświadczam, że ja Luk Okryty, będąc w miarę zdrowy na ciele i… Continue reading “Setka poniżej trzech godzin”…
Epizod IV: Nowa Nadzieja Dzisiaj już bardziej optymistycznie – jak w tytule. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że wkrótce nastąpi nieunikniony kontratak imperium, ale jasna… Continue reading “Epizod IV: Nowa Nadzieja”…
Gloria Victis! Czas na kolejny trudny wpis. Trudny, bo taki słodko-gorzki. Za mną bardzo dziwny okres, mam nadzieję, że już pokryzysowy, ale… Continue reading “Gloria Victis!”…